Plaga samotności? Single, samotnicy etc...

Wszelakie nauki i inne informacje.

Moderator: Redaktorzy

омїкяои★
Nowy
Nowy
Posty: 4
Rejestracja: 09 lip 2018, 12:55

Plaga samotności? Single, samotnicy etc...

Postautor: омїкяои★ » 29 gru 2018, 10:38

Witam ponownie po dłuuuugiej nieobecności.

Co sądzicie o tym temacie? Podobno w PL żyje 7mln samotnych ludzi, w innych krajach jest jeszcze gorzej. Ludzie zachowują dziewictwo nawet dobrze po trzydziestce, jest mnóstwo samobójstw, szczególnie wśród ludzi 30-60 lat. W dzisiejszych czasach ludzie nie potrafią nawiązywać relacji, ostatnio spotykałem się z przypadkami, gdzie 35-letnia kobieta NIGDY nie miała nawet jednego faceta. To niepokojące ze społecznego pkt widzenia. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy wokół siebie też widzicie samotnych ludzi?

Pozdrawiam
Omik
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 453
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 288 razy
Podziękowano: 260 razy

Re: Plaga samotności? Single, samotnicy etc...

Postautor: oleks24f » 29 gru 2018, 21:33

Hmm z jednej strony może to być zbyt duże uogólnianie, ale fakt, że relacje interpersonalne stają się powoli coraz płytsze. Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie mają o czym. Być może jest to efekt coraz bardziej zabieganego trybu życia. Co do samobójstw to jest to skutek powyższego, jak też tego, że społeczeństwo wymusza na nas bycie idealnymi, wypierania swoich wad, słabości głęboko w podświadomość, zamiast ich akceptacji i bycia ponad nie. Jakiekolwiek słabości, przyznanie się do depresji, posiadania kompleksów jest uznawane za niepożądane. Zaś co do samotności, związków to wiele ludzi często tkwi w związkach na siłę, na zasadzie "boję się być samemu, więc z nim/nią jestem". Inni są z kimś tylko dla korzyści, a jeszcze inni podlegają presji swojej rodziny, rodziców którym np dana osoba odpowiadała jako partner/partnerka ich dziecka. Więc namówili takiego człowieka, by ożenił się/ wyszła za mąż, z tą a tą/tego a tamtego. Oczywiście są też ludzie szczęśliwi, którzy mają poukładane życie rodzinne, dzieci itp. Wielu moich znajomych ze studiów, szkoły np tak ma. Mam też oczywiście wielu znajomych samotnych, część co prawda z wyboru, innym tak się poukładało w życiu. Kilku niestety nie miało odwagi porzucić negatywnych przekonań jakie wpoiło im ich rodzinne środowisko. Po prostu powtarzają negatywne schematy i tylko je utrwalają w społeczeństwie.

Co do mnie, to mam paru bliskich przyjaciół, kilku dalszych, jak mam okazję to poznaje też nowe osoby. Osobiście nie mam z tym problemów. Hehh, co do życia uczuciowego, to powiem tak. Nie narzekam na brak zainteresowania i powodzenia, ale oprócz jednej osoby którą kochałem, kocham i kochać będę, pomimo faktu, że raczej już z nią nie będę, nie spotkałem innej, z którą chciał bym być. Wszystkie te dziewczyny/kobiety traktuje tylko jak przyjaciółki. Co może dziwnie zabrzmi, nie cierpię przez to na poczucie samotności. Nauczyłem się, że ta prawdziwa miłość przychodzi sama i czuję się ją w środku, nie ma potrzeby jej szukać na siłę, płakać że nie ma jej na zawołanie, ani że ma się pecha. Tyle i aż tyle.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz

Wróć do „Nauka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości