Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Demony i złośliwe byty.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
brak_DNA
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 22 sty 2017, 10:22
Lokalizacja: Busko-Zdrój
Podziękował: 14 razy
Podziękowano: 28 razy

Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: brak_DNA » 22 sty 2017, 11:23

Film Obecność i Obecność 2 zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jestem osobą wierzącą ale nie aż tak gorliwie praktykującą, co z resztą sam nie wiem czemu. Do produkcji, bez względu na to czy są bardzie ,,Hollywoodzkie" czy bardziej amatorskie, których głównym tematem jest wejście Bytu demonicznego w ,,Posiadanie" człowieka podchodzę z pokorą i lekką konsternacją. Czy będzie to dobry film czy przeciętny, to zawsze gdy mam do czynienia z egzorcyzmami lub samym obrazem nawiedzenia, dręczenia i odczłowieczenia jakiejś osoby przez złego ducha demonicznego to muszę przyznać, że mam lekkie ciarki i strachy, a szczególnie gdy włączam przycisk play i zaczynam śledzić to mrożące ,,widowisko".

W odróżnieniu do horrorów, które przedstawiają zmutowanych Kanibali polujących na ludzi na środku pustyni, czy innych krwawych produkcji to filmy, które przedstawiają nam walkę człowieka z nadprzyrodzoną demoniczną marą,moim zdaniem przerażają i dają do myślenia dużo , dużo bardziej. ;( Są to przecież rzeczy, które ówczesna nauka nie potrafi wytłumaczyć, gdyż do tej pory w całej historii cywilizacyjnej wiedzy zdołaliśmy opisywać i skatalogować to co jestem elementem materialnego świata, w którym żyjemy. Logiczne jest więc, że naukowcy w większości kwestię Opętania, Demonologię, Złe Duchy Ludzkie czy Złe Duchy Demoniczne traktują z rezerwą i sceptycyzmem, bo jak mówi jeden z niewielu świeckich Demonologów Ed Warren: naturalną cechą ludzkiej inteligencji i natury w pierwszej kolejności jest negowanie rzeczy, których umysł człowieka nie jest w stanie zanalizować, szczególnie ze względu na zjawiska, które opierają się wszelkiej logice i setkom prób ich wytłumaczenia"

Najbardziej przerażające są te filmy, książki itp, które dotykają spraw najbardziej bliskich i intymnych każdemu człowiekowi, poruszających etykę oraz podające nasz rozum próbie siły i wytrzymałości na doświadczenie tego co ciężko przyswoić. Demony, Złe duchy demoniczne wyższej i niższej rangi oraz inne prastare jak Bóg byty obejmują nie tylko znaną z filmów i nakreśloną przez popkulturę kategorię ,,,chrześcijaństwa", ale są obecne w całej Religii i szydzą tak samo z Boga Islamskiego jak i Buddyjskiego. Dla tych obleśnych demonicznych zjaw Bóg nieważne jaki ale to zawsze był jest i będzie wielki przeciwnik.

Książka ,,Demonolodzy" opowiadająca o wrażliwym Medium Lorraine Warren i jej mężu słynnym świeckim Demonologu Edzie Warrenie to lektura ciężka do odbioru i dla mnie podważająca wszystko co do tej pory wiedziałem o opętaniach i złych bytach. To reportaż z prawdziwego pola bitwy małżeństwa Warrenów z istotami demonicznymi. Mamy tu do czynienia z prawdziwą relacją, której treść potwierdzają rzymskokatoliccy egzorcyści, więc można śmiało powiedzieć że tak samo jak zobaczysz to uwierzysz to tak samo w przypadku tej książki ,,przeczytasz" to uwierzysz.
Czytajcie na własną odpowiedzialność
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 480
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 280 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: oleks24f » 22 sty 2017, 12:41

Witaj nowy Rozgosc się u nas ;) A co do demonów itp to ja na podstawie rozmów z ludzmi wlasnych przemyśleń i przeczytanie literatury z różnych dziedzin. dziedzin. Hehh trochę się przeczytało tego i tamtego. Doszedłem do tego że każdy posiada w swojej podświadomości swój cień mroczną stronę naszej osobowości, taki cień lub mgłę która podąża za nami w każdej linii czasu i gałęzi rzeczywistości. I niestety czasami ta mgła nas pochłania, opetuje i czyni z nas potwory, antychrystow zdolnych wtedy do niewyobrazalnych złych czynów. Dobrze było to pokazane w Gwiezdnych Wojnach, gdzie mgłą taką była ciemna strona mocy, zwana inaczej Boganem. W filmie Obecność 2 był motyw że ta opetana dziewczyna zmieniła kolor tęczowek na żółty kolor podobnie było w Gwiezdnych Wojnach gdy ktoś oddawał się ciemnej stronie. Demony to nic innego jak twory myślowe składające się oraz karmiące złą energią, wszelkimi negatywnymi i pesymistycznymi myślami w przede wszystkim naszym strachem. Ale by to zrozumieć trzeba wyjść dalej niż zachodnia myśl religijna która choć sam nie wiem czemu tak na prawdę pozwala takim tworom rosnąć w siłę.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz
Awatar użytkownika
brak_DNA
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 22 sty 2017, 10:22
Lokalizacja: Busko-Zdrój
Podziękował: 14 razy
Podziękowano: 28 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: brak_DNA » 25 sty 2017, 21:08

Zachwianie mojej wiary, a przede wszystkim jeśli chodzi o istnienie ,,Bytów nadprzyrodzonych" tak starych jak sam czas - Tyle mogę powiedzieć o książce ,,Demonolodzy" Ed i Lorraine Warren, która okazała się dla mnie ciężką lekturą i moim zdaniem dla każdego - tzn. typowego ,,Kowalskiego" się nie nadaje, a szczególnie dla wrażliwego, wierzącego człowieka. To nie lektura do poczytania przy kawce, żarzącym się ogniu w kominku i dobrym ciastku. To co Kościół - mam na myśli Katolicyzm, ale i pewnie inne wyznania - mówi nam o złych bytach demonicznych - przekazuje nam małą tylko część swojej ukrytej wiedzy. Sam Ed Warren - chyba jedyny na świecie świecki! Demonolog - przekazuje czytelnikowi w książce wprost, że nie dziwi się ostrożnej postawy Watykanu. Pomyślmy tak logicznie: gdyby nagle do wiadomości publicznej podano FAKT!, że istnieją nadprzyrodzone Istoty, świadome swojej egzystencji, które są pewnego rodzaju czystą myślą, bytem energetycznym, potrafiącym dostosować swoją formę - jakoby manifestację cielesności do naszych wierzeń i intencji i że są bardzo potężne i sam Papież! nie ma pojęcia o zakresu ich Mocy to większość ,,Ludzi Wiary" popadło by w obłęd i każdy niepokojący świst, nagłe otwieranie i zamykanie się drzwi, lewitacja przedmiotów, dziwne nieokreślone w kształt mary czarniejsze niż najczarniejsza otchłań zaczęłoby przypisywać Demonom i każdy twierdził by, że jego dom jest nawiedzony, dręczony a rodzina opętana.
Co skrywa Watykan w swoich słynnych archiwach? Czego nam nie mówią religie świata?
Demony to pojęcie szerokie. Owe trudne do wyobrażenia stwory nie mają kształtu, a jako bezcielesny, samoświadomy i prawie że wszechobecny byt są trudne do wyobrażenia i nie pojęte dla każdego ,nawet dla duchownych i Eda Warrena. Najgroźniejsze jest to, że te ,,złe nieludzkie istoty" mogą przybrać dowolny kształt o jakim sobie pomyśli człowiek, więc sam wizerunek diabła - poczwary z rogami, gnijącą skórą, smołą lejącą się z pyska i oddechem o woni siarki, który tak często dostrzegają w różnych miejscach ludzie to narzucona przez ten byt zebrana na przestrzeni dziejów manifestacja samego siebie. Istota demoniczna wie wtedy - bo jest wszechobecna i potrafi przewidywać przyszłość i mieć wgląd w naszą historię - że zaprezentuje nam obraz zła jako np. Diabła - tak jak my go widzimy, to łatwiej będzie nas wtedy omamić. Ciężkie rzeczy do tłumaczenia, a ja sam też jeszcze tego zbytnio nie ogarniam..

Jakaś książka dla mnie o demonologii? Aniołach?
danut
VIP
VIP
Posty: 293
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 310 razy
Podziękowano: 169 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: danut » 27 sty 2017, 20:49

To są twory myślowe podsycane ludzkim złem i nienawiścią kształtowane pojmowaniem. Najlepszym na to dowodem są ich wizerunki - tych diabłów, aniołów zależne od wykształtowanej i wiodącej myśli filozoficznej w społeczeństwie w danym okresie. I tak ten kto nadal wierzy w malunki średniowieczne a w nich przedstawienie ich jako postaci z rogami kopytami, aniołki ze skrzydłami - takie zobaczy, przedchrześcijańskie widzenia były zaś oparte o stwory, skrzaty, wampiry i kojarzone były z drzewami, zwierzętami i siłami natury, obecna moda na kosmos i życie w kosmosie i filmy o zielonych, szarych , jaszczurczych istotach dają tej sile taki obraz, a wszystko dlatego że wszystko co postrzegamy jest wynikiem kojarzenia i naszego pojmowania. Ze wszystkim z czym musimy się umieć zmierzać, to z siłą ludzkich pojmowań, zapędów, uczuć, które nam tworzą to wszystko, umieć odgadnąć manipulacje naszym umysłem innych i dążyć do prawdy.
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 480
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 280 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: oleks24f » 27 sty 2017, 23:52

Zawsze, wszędzie i bezapelacyjnie trzeba dążyć do prawdy, a najczęściej jest to nasza prawda. Trzeba tylko nauczyć się słuchać siebie, głosu swojego serca i tak niestety nie jest to łatwe zadanie, bowiem inni mają ogromny wpływ na nasze pojmowanie świata. Do tego dochodzi jeszcze narzucanie jego obrazu poprzez soczewki mentalne które ma każdy z nas, a które u każdego w trochę inny sposób zakrzywiają jego obraz.

Co do tego jeszcze, że nasza zachodnia myśl powoduje wzrost takich tworów to że każe się ich bać, uciekać a to te myślokształty jeszcze napędza i urealnia. Inna paskudna rzecz robiona w naszej kulturze, to utrzymywanie że nie da się ich zabić i należy je strącać do piekła. Takie twory się niszczy w świetle świadomości bez strachu przed nimi i widząc je takimi jakimi są one naprawdę a nie przez iluzję pod którą się ukrywają.

A co do piekła to takowe nie istnieje a przynajmniej nie w takiej apologetycznej postaci jak je sobie ludzie wyobrażają. Piekło to po raz pewne skrajnie negatywne stany emocjonalne z samego dołu skali emocjonalnej. Mam tu na myśli wszelkie depresje, załamania itp. A po drugie to te gałęzie wieloświata I/III poziomu, w których pochłonie nas mgła boganu i w których stajemy się potworami, nasze alter- ega się stają by być bardziej dokładnym.

A czemu kościół utrzymuje bzdurne i szkodliwe dogmaty o piekle, demonach, diabłach czy szatanach na to już znajdziesz wiele wyjaśnień. Chęć władzy nad ludzkimi umysłami, stawianie siebie w roli nadludzi którzy jako jedyni mają możliwość walki z demonami aż po produkowanie samemu tego typu myślokształtów by zarażać nimi umysły.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz
Awatar użytkownika
fenikste
Łowca
Łowca
Posty: 133
Rejestracja: 10 paź 2018, 18:55
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 22 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: fenikste » 11 paź 2019, 8:03

Dla tych bytów w zasadzie mocno wkurwionych i zakompleksionych wszelkim stworzeniem, ponieważ niezdolne same do kreowania czegokolwiek bo zwykle mocno samolubne i przechwalcze zdolały jedynie przez obserwacje nauczyć się wpływać na człowieka poprzez strach wynikający z braku logicznego wytłumaczenia obserwowanych zjawisk które nauczyły się przez wieki prób i błędów kreować. W wielkiej części odpatrzajac naśladując lub wręcz kopiując nie swoje dokonania.

Pierwotna zła dusza była stworzona jako pierwsza w celu pomocy w tworzeniu i o tyle byłoby dobrze gdyby ktoś interesowny nie wpłynął na nią, wiele czasu zajęło mi usuwanie całych struktur jakie stworzyły jej młodsze kopie które tworzyła od własnego stworzenia małpując hierarchię której miała być głównym podległym.

Wiem dużo jednak nie wiem kim dokladnie jest ten który wtrącił się w to stworzenie jakiego doświadczamy codziennie , bardzo dużo czasu zajęło mi odnalezienie śladów które doprowadziły mnie do konkluzji iż jest to dusza której najwyraźniej nie spodobało się iż ktoś chce może i ma zacięcie do tworzenia czegoś uboższego jakby nie chciał dopuścić do rozwoju i w końcu dojścia tego stworzenia do być może zamkniętej grupy duszy pierwotnych.

Zło straszenie i ułuda ludzi jednak nie będzie miało jednak miało znaczącego wpływu jednak ubolewam iż dusze dobre stąd poddają się, zdarzyło mi się rozmawiać z duszami złymi od których uzyskałem informacje co nie jest łatwe co do powodu zmiany podejścia, jedna określiła że będąc dobrą wciąż pokonując wcielenia cyklicznie nawracając w ciało jednocześnie widząc że niewiele się zmienia jesli o nią chodzi byla tym juz znudzona, uznała błędnie że to już koniec rozwoju duchowego a widząc co robią zle dusze uznała ze może powinna obrać drogę krzywdzenia i dokuczania jak inne i to jest odpowiednia droga do rozwoju, zmieniła się gdy pokazałem jej półśrodek , tworząc duszę taka jak ja na którą nie ma żadnego wpływu, twór bezenergetyczny jednak potrafiący działać.

Gdybym miał określić czym jest doskonalenie się jest nim rozwijanie cech dzięki czemu na pewnym etapie rozwoju można zmienić formę własną na doskonalszą i przypuszczam że właśnie interesowna dusza ktora zaingerowała jest w tej grupie choc nie powinna. Dlatego zaraz po pomocy w nieskończoności udam się tam wraz z duszami które już uzyskały rozwój maksymalny w naszej gęstości. Przypuszczam że sam z stamtąd jestem.Pozdrawiam
“There is only one good, knowledge, and one evil, ignorance.”
― Socrates
Awatar użytkownika
fenikste
Łowca
Łowca
Posty: 133
Rejestracja: 10 paź 2018, 18:55
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 22 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: fenikste » 11 paź 2019, 13:19

I co to jest byt nadprzyrodzony ?? wyjaśnij Mi ktoś skąd geneza słowotwórcza od rodzenia.
“There is only one good, knowledge, and one evil, ignorance.”
― Socrates
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 480
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 280 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: oleks24f » 11 paź 2019, 15:38

Zapewne, chodzi o byt przekraczający znane i ustalone prawa natury. W tym kontekście, przypisane rzeczywistości od momentu jej powstania. Taka metafora czegoś jej przyrodzonego.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz
Awatar użytkownika
fenikste
Łowca
Łowca
Posty: 133
Rejestracja: 10 paź 2018, 18:55
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 22 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: fenikste » 11 paź 2019, 16:51

No ale przecież byt (osobowy) to musiała by być istota która stworzyła właśnie te jej znane dobrze prawa natury (zasady i prawa wg.których istniejemy), a poprzez badanie wciąż odkrywa się te prawa (świadomość rośnie) , byt sam w sobie nie przekracza własnych praw raczej obdarza nimi własną kreację - stopniowo i nie na zasadzie łaski udostępniania wiedzy lecz stopniowego wdrażania i nauki , w bycie zawarłbym zatem istotę istnienia wraz z jej prawami , oczywiście "znane" to dobre podkreślenie jeszcze nie znanych praw choć ustalonych już na początku.

W zasadzie bytem jest to w czym się istnieje , bytem nadprzyrodzonym na różnych etapach historii ludzie nazywali różne nawet zjawiska przyrody które wtedy nie były jeszcze dobrze poznane i rozumiane, choćby bytem nadprzyrodzonym do którego wręcz się modlono było słońce czy księżyc , jednak modlono się też do ziemi i dodać można w istocie iż też w stosunku do rozwoju ludzi można uznać ją za nadprzyrodzoną jednak poprzez to że potencjalnie się ją zna już nie. No nie do końca ludzie znają ziemię ,nic nie wiedzą o jej historii istnienia ani o swojej własnej , już pomijam samą konstrukcję jaką jest. Ludzie skupiając się na spektrum widzialnym pomijają tak ogromny zakres fal przez co wiedza przecieka naukowcom przez palce w przenośni i dosłownie.

Byty te czy inne (wyższe) manifestują się przy różnych okazjach określając dwie rzeczy, własne niezaprzeczalne istnienie a przez ingerencję, świadomość naszego istnienia którą mają bardzo dobrą. Można powiedzieć że ludzie są jawnie obserwowani a nieumiejętność poradzenia sobie z doświadczeniami poprzez brak logicznych rozwiązań powoduje dość ciekawą sytuację. Gdzie ludzie widzą jak bardzo nieporadni są wobec czegoś czego nie znają , nie są w stanie zbadać i nie mają wiedzy o tym z czym mają do czynienia.

Dramatyczną już sytuacją jest fakt że nie widzą energii jaką sami są i to chyba jest najgorsze bo naturalnym jest widzieć z kim ma się do czynienia, w przypadku innych ras widzą zaawansowanie duszy z jaką mają do czynienia, dla wielu to właśnie łaska że mają okazję zamienić słowo z czymś dzięki czemu istnieją , ludzie nie widząc siebie nawzajem już pomijając innych zaawansowanych bardziej żyją w jawnym kłamstwie istnienia.
“There is only one good, knowledge, and one evil, ignorance.”
― Socrates
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 480
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 280 razy

Re: Ed i Lorraine Warrenowie - obrońcy ludzkiej jednostki

Postautor: oleks24f » 11 paź 2019, 19:14

To prawda, że nadprzyrodzonym określa się często, to czego jeszcze nie znamy, nie potrafimy opisać, poznać, wyobrazić sobie. Z czasem jednak ta granica, jest nieustannie poszerzana.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz

Wróć do „Demonologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość