Ciągła obecność ducha

Poruszające się przedmioty ? Coś budzi Cię w nocy ? Pisz śmiało !

Moderator: Redaktorzy

Piotrowczarek
Nowy
Nowy
Posty: 13
Rejestracja: 22 lis 2020, 10:41
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 2 razy

Ciągła obecność ducha

Postautor: Piotrowczarek » 22 lis 2020, 11:49

Witam. Od dwóch tygodni mam problem z duchem. Nie wiem czy jest to jedna osoba czy kilka osób. Od dawna interesuję się zjawiskami paranormalnymi i czytam różne fora odnośnie OBE, hipnozy i kontaktu ze zmarłymi. Dwa tygodnie temu przeglądałem stronę internetową mojego cmentarza żeby znaleźć grób bliskiej mi osoby. Podczas przeglądania natknąłem się na groby trzech nastolatków. Wszyscy nie żyją ponad 20 lat. Byli 15, 16 lat starsi ode mnie. Tylko zmarli w różnym wieku. Jeden z nich zainteresował mnie bardziej, ponieważ chodził do tej samej podstawówki co ja. Oprócz tego wiem jak zginął, była to śmierć tragiczna podczas 48 rajdu Wisły. Samochód uderzył w ludzi, a chłopak ucierpiał najbardziej i zmarł po kliku dniach w szpitalu nie odzyskawszy przytomności (szukałem informacji na internecie ) Po tym zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Kiedy siedzę w pokoju czuje chłód, tak jakby ktoś stał nade mną i dmuchał na mnie. To się dzieje w dzień i w nocy. Jednej nocy było to bardzo uporczywe. Duch nie robi nic złego, ale ciągle czuję jego obecność, pomimo modlitw. Możliwe, że któraś z tych osób potrzebuje pomocy w przejściu na drugą stronę. Słyszałem że dusze potrafią pałętać się po ziemi bardzo długo po śmieci. Jest to częste zjawisko gdy ktoś umiera nagle i nawet nie wie co się stało, dlatego podejrzewam chłopaka który zginął w wypadku.
Nie wywoływałem duchów i nie bawiłem się w żadne tabliczki. Czy jest możliwe żeby dusza przyszła do mnie kiedy dużo o niej myślałem ? Czy jest jakaś możliwość dowiedzenia się kto to może być ? Wątpię żeby takie młode osoby miały złe intencje. Być może ktoś pełni rolę mojego duchowego przewodnika.
danut
VIP
VIP
Posty: 426
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 344 razy
Podziękowano: 212 razy

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: danut » 22 lis 2020, 17:42

Widać, że osoba Ci bliska, której grobu szukałeś ma wiele wspólnego z owym 17 latkiem. Mogli się oni nie znać wcale, bo nie o to mi w tym chodzi. Ale, jak od dawna nakierowuję ludzi, chodzi o modele i jak nazywam pliki tworzące ludziom rzeczywistość. Wydaje się, że są one stałe, matematyczne i tworzą tzw. ciągi zdarzeń. Na tej podstawie tworzy się synchroniczność zależna od tego, za które nici pociągamy i rodzą się wtedy widoczne dla nas zbieżności takich toków wydarzeń dla różnych ludzi. Wiele na to wskazuje, że istnieje inna rzeczywistość, w której zbierają się potem lub przebywają tam wiecznie osoby z tymi ciągami/linami/plikami związane. To co się stało teraz u Ciebie to chwyciłeś za ten sam haczyk i stąd zaczynają odzywać się do Ciebie echa stamtąd. Może Ci to przynieść korzyści, możesz dostawać wskazówki z "tamtego świata", takie czego masz się nie podejmować i jak masz unikać ich błędów, które niosą za sobą takie same jak u tych osób konsekwencje.
Piotrowczarek
Nowy
Nowy
Posty: 13
Rejestracja: 22 lis 2020, 10:41
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: Piotrowczarek » 22 lis 2020, 22:37

Też uważam, że jest to jakiegoś rodzaju przestroga. Oprócz tego znałem osobę, która zmarła tragicznie w wypadku samochodowym, ale była to inna sytuacja. Mój kolega i parę innych osób jechali nocą z imprezy i gdyby jechali bezpiecznie to nic by się nie stało, ale jechał za szybko i uderzyli w samochód ciężarowy. On zmarł w szpitalu dzień później, ale zabił przy tym dziewczynę, która siedziała na tylnym siedzeniu i nie była zapięta.
ronald73
Początkujący
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 13 lut 2019, 14:09
Lokalizacja: Żuławy Wiślane
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 6 razy

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: ronald73 » 23 lis 2020, 7:31

Piotrowczarek pisze:Wątpię żeby takie młode osoby miały złe intencje


Ale za każdą taką młodą osobę stoi astralna osobowość która liczy setki tysięcy, jak nie więcej, lat.
Tylko czasami coś czytam
danut
VIP
VIP
Posty: 426
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 344 razy
Podziękowano: 212 razy

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: danut » 23 lis 2020, 17:53

A ja Wam powiem, że to jeszcze nie tak :). Wprawdzie nic nie zleży od tego czy ktoś jest młody, czy stary, bo wartości są, jak pisze Ronald73 przypisane i to konkretnie do ja danej osoby, którą kieruje to jej wyższe Ja na przestrzeni wieków. Istnieje dobro i zło, i odpowiednie intencje do nich przypisane, nie ma co udawać, że wszyscy jesteśmy jednym. Już nawet od dziecięcych lat możemy zaobserwować to co kim kieruje i rozpoznawać prawdziwe natury jednostek. Nie można też twierdzić, że po śmierci wszyscy nagle są uświęcani, mądrzeją , nagle dostają olśnień - nie ma czegoś takiego, bo jako w Niebie tak i na Ziemi. Ale także te opowieści o błąkaniu się tutaj po Ziemi tych co umarli jako duchy za karę i szkodzeniu ich innym są tylko czyimś wymysłem. Już pisaliśmy duch jako coś niematerialnego nie może na nikogo oddziaływać, nie ma takiej możliwości, bo nawet powietrze jest materialne ma swój skład i rozpoznane są siły, które nim poruszają. Sam kontakt nawiązujemy też tylko z tym co nasza świadomość będzie w stanie przyjąć i odebrać oraz jak potrafi zidentywikować docierające i dostarczane jej przez narządy naszych zmysłów bodźce. Zatem muszą to być fale przechwytywane przez nasze odbiorniki/ mózg, ale jednocześnie nadawane z drugiej strony przez struktury i narzędzia, czyli nadajniki posiadające także świadomość. Stąd już udowodnione jest nasze życie w wielu rzeczywistościach, a nie uproszczone i przypisane tylko do tu i teraz. Następną sprawą jest to, że komunikowanie się z inną rzeczywistością wcale nie jest łatwe i tak częste jak niektórzy chcieliby to widzieć. Pozorne kontakty są wytwarzane albo własnymi strachami i odezwami swoich strachów i pragnień, albo niestety słane sa do nas przez nieprzychylnych nam żyjących wprowadzających chaos w przepływie informacji, które nas tworzą, zachowujący się jak dzikie zwierzęta na tym polu, nie mając wykształconych czystych intencji i nieznający prawdziwych wartości jakie powinien wykształcić Człowiek. Oj, przeczytałam dzisiaj post osoby niby chorej na schizofenię na innym forum, o tym jak ktoś tam chciał zostać jego przewodnikiem duchowym i przestrzegam Was - nigdy takich przewodników nie szukajcie. Jednak zwracając się konretnie do autora postu, to sprawa wygląda tak jak napisałam wcześniej - to o czym on pisze jest niegroźne, to są podpowiedzi i jego system obronny, proszę zachować spokój. :)
Piotrowczarek
Nowy
Nowy
Posty: 13
Rejestracja: 22 lis 2020, 10:41
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: Piotrowczarek » 24 lis 2020, 12:55

Jutro planuję jechać na cmentarz, zapalić znicze na grobach tych osób i pomodlić się za ich dusze. Sytuacja w domu już trochę się uspokoiła. Zapaliłem gromnicę i modliłem się o oczyszczenie ze złej energii. Zawsze to pomagało, nie jest to pierwsza sytuacja w moim życiu gdy czyjaś dusza jest przy mnie.
szarpii
Nowy
Nowy
Posty: 3
Rejestracja: 07 mar 2016, 2:29
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 1 raz

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: szarpii » 14 gru 2020, 22:25

Może interesowałeś się też tym co nazywa się 'teoriami spiskowymi' przez co ktoś mógłby
się Ciebie wystraszyć i profilaktycznie mógłby chcieć Cię zmielić zanim go zaatakujesz,
próbować wykorzystać twe słabości jak nieznajomość fizyki, wiara w duchy etc? pzdr!
PS: Gdyby jakiś duch istniał i chciał Cię skrzywdzić - to jak myślisz, na co czeka? :))
Piotrowczarek
Nowy
Nowy
Posty: 13
Rejestracja: 22 lis 2020, 10:41
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: Piotrowczarek » 18 gru 2020, 0:56

Myślę że nikt nie chce mnie skrzywdzić, wszystkie złe myśli biorą się po prostu z mojej autosugestii i wiary w takie zjawiska. Po głębszym zastanowieniu się doszedłem do wniosku, że muszę mieć jakieś minimalne zdolności mediumistyczne, tym bardziej że to nie przyszło z cmentarza tylko pojawiło się po prostu. Oczyszczałem dom Palo Santo, paliłem świece i modliłem się by To wyszło. Jednak ja czuję że coś jest dalej. Przewodnik duchowy ma nas chronić i ponoć nie da się go wypędzić.
danut
VIP
VIP
Posty: 426
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 344 razy
Podziękowano: 212 razy

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: danut » 18 gru 2020, 19:39

"Wszystkie złe myśli biorą się po prostu z mojej autosugestii i wiary w takie zjawiska" - Tak, to prawda. Nadto wchodzisz w zasugerowaną Ci magię rozpowszechnianą przez tych co dobrze wiedzą jak pozyskać sobie klientów :). Wiem na pewno, że tymi niby niewinnymi rytualikami - świece, odpędzanie napędzają Twoją wiare w te wszystkie złe myśli i pomagają w tym byś nadal je sobie zadawał sugestią aż po takie zjawisko jak zwizualizowanie ich sobie.. No i wtedy co zrobisz? Będziesz szukał egzorcysty? Taka zabawa w kotka i myszkę może trwać bez końca i Twoją zgubą a nie ratunkiem będzie wtedy zaufanie komuś , danie wiary i tu mam na myśli nawet religię a nie tylko pobocznych manipulatorów naszym postrzeganiem. Chcesz rozpoznać z czym masz do czynienia to odrzuć wszystkie dobre rady i tak na poważnie rozpracuj czym to jest sam, bo możesz to zrobić i nie potrzebne są do tego media, ponieważ wszyscy czytamy informacje nie tylko patrząc i słuchając czyjegoś głosu czy radia. Te informacje nawet nas tworzą a nie tylko obserwowaną przez nas rzeczywistość. Fale przesyłowe mają zasiegi tak dalekie i ścisłe zarazem, że nawet się tamtym mądralom od wierzeń wszelakich nie śniło.
Piotrowczarek
Nowy
Nowy
Posty: 13
Rejestracja: 22 lis 2020, 10:41
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Ciągła obecność ducha

Postautor: Piotrowczarek » 05 mar 2021, 18:05

Sytuacja się nieco uspokoiła, ale zauważyłem, że to się nasila gdy się złoszczę, albo gdy jestem smutny. Ciągle pamiętam o tych osobach i modlę się aby mi pomagały w życiu. Myślę że spełniają swoją rolę :) :) Kiedy modliłem się za jednego z chłopaków w dniu jego urodzin to śniło mi się że byłem u niego na cmentarzu i znalazłem przy jego grobie pieniądze. Dodatkowo usłyszałem w myślach słowo "dziękuję". Śniła mi się także babcia z dziadkiem. Babci nie pamiętam, miałem 2 latka jak zmarła, a w tym śnie zobaczyłem ich razem jak machali do mnie.

Wróć do „Duchy i Zjawy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość