Robert Noble w rozmowie z Weroniką Maj (Strach przed wychodzeniem z ciała)

Świadome sny i inne.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
Biel
Nowy
Nowy
Posty: 11
Rejestracja: 06 lut 2016, 18:37
Lokalizacja: Polska zachodnia
Podziękowano: 2 razy

Robert Noble w rozmowie z Weroniką Maj (Strach przed wychodzeniem z ciała)

Postautor: Biel » 07 lut 2016, 13:06

"Bałem się o własne życie, o bezpieczeństwo. Jeśli wkraczasz na nieznany grunt, to strach jest pierwszą reakcją. Pomimo młodego wieku OBE kojarzyło mi się ze śmiercią, z umieraniem" - mówi Robert Noble (jeden z najbardziej znanych podróżników astralnych) w rozmowie z Weroniką Maj.

Temat OBE jest coraz bardziej powszechny w środkach masowego przekazu. Czym właściwie jest OBE?

Istnieje wiele teorii na ten temat, a najlepszą metodą weryfikacji OBE jest doświadczenie tego na sobie. Według mnie, OBE to stan, w którym doświadczający ma wrażenie, że przebywa poza ciałem fizycznym. Przy wyjściu bezpośrednim faktycznie odczuwa się opuszczanie ciała fizycznego. Najistotniejsze w tym doświadczeniu nie jest to, gdzie się wówczas znajdujemy, ale to, że posiadamy świadomość, taką jak na jawie, dzięki czemu możemy podejmować odpowiednie decyzje i w sposób kontrolowany kierować naszym doświadczeniem.

W jaki sposób narodziło się twoje zainteresowanie OBE?

Odkąd pamiętam, zawsze interesowałem się zjawiskami paranormalnymi, przede wszystkim duchami i życiem po życiu. Zalążek informacji na temat podróży astralnych otrzymałem po przeczytaniu książki Leszka Szumana "Życie po śmierci". Zaznajomiłem się wówczas z konceptem podróży poza ciało. Jednakże swą praktykę rozpocząłem po przeczytaniu książek Roberta Monroego, uznając podróże poza ciałem za jedyny środek mogący zaspokoić moją ciekawość dotyczącą życia po śmierci. Postanowiłem zdobyć potrzebne mi informacje w sposób empiryczny, na własną rękę.

Dla wielu osób OBE jest związane z różnego typu lękami. Jak to wyglądało w twoim przypadku?

Tak, to prawda. Lęk przed śmiercią to główna przeszkoda przed rozpoczęciem praktyki. Oczywiście, nie byłem wyjątkiem i na początku panicznie się bałem! Miałem mnóstwo lęków. Bałem się o własne życie, o bezpieczeństwo. Jeśli wkraczasz na nieznany grunt, to strach jest pierwszą reakcją. Pomimo młodego wieku OBE kojarzyło mi się ze śmiercią, z umieraniem.

Są to dość poważne obawy. W jaki sposób udało ci się z nimi poradzić?

Choć trudno w to uwierzyć, postawiłem wszystko na jedną kartę, stwierdzając, że śmierć jest nieunikniona i każdy z nas umrze. Inaczej mówiąc, doszedłem do wniosku, że jeśli mam umierać, to zrobię to w pełni świadomie.

Można stwierdzić, że nie było to powszechnie znane podejście do problemu…

Tak, to nie było zwykłe intelektualne zrozumienie. Odbyło się ono na poziomie przekonania podświadomości. Na ten efekt złożył się wieloletni trud podejmowanych prób wyjścia poza ciało. W pewnym momencie decyzja stała się kluczem. Przekroczyłem próg, robiąc jednocześnie krok milowy do przodu.

Na podstawie twojej wypowiedzi można stwierdzić, że dążyłeś do celu bez względu na to, jakie będą tego konsekwencje…

Dla większości osób może się to wydać niezrozumiałe, obsesyjne i maniakalne podejście, ale w rzeczywistości tak właśnie było. Nie chciałem targać się na własne życie! Wręcz przeciwnie, pragnąłem wyjść z ciała, by wiedzieć, po co żyję! Tyle lat bezowocnych wysiłków się skumulowało i w końcu zaowocowało takim nastawieniem. Człowiek rodzi się i żyje na ziemi, nie znając odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania o podłożu egzystencjalnym. To nie dawało mi spokoju…

Poradziłeś sobie z tak poważnym problemem jak lęk przed opuszczeniem ciała. Wiele mówi się również o tym, że istnieje możliwość, iż coś może przejąć nasze ciało w momencie, gdy jest się poza nim. Czy twoim zdaniem to możliwe?

Pomimo wielu doświadczeń mnie to nigdy nie spotkało i osobiście nie znam nikogo, kto by tego doświadczył. Jednakże nie można tego całkowicie wykluczyć.

Podczas warsztatów związanych z tematyką OBE często pojawia się kwestia opętania, które może się dokonać w momencie podjęcia próby wyjścia z ciała. Czy coś takiego istotnie może mieć miejsce?

Podobnie jak poprzednio, mogę stwierdzić, że tego nie doświadczyłem i nie wiem, czy taka sytuacja może wystąpić. Wnioskując z relacji innych ludzi, opętania można doświadczyć również bez wychodzenia z ciała. Dlatego obawy tego typu wydają się nie w pełni uzasadnione.

Jako inny aspekt, ściśle związany z OBE, pojawia się paraliż ciała, który wówczas występuje. Czy może on być niebezpieczny dla naszego ciała fizycznego?

Absolutnie nie! Paraliżu doznajemy każdej nocy podczas snu, choć nie przeżywamy go świadomie, i wiele osób nawet nie zdaje sobie z niego sprawy. Różnica polega na tym, że podczas próby wyjścia z ciała paraliż przeżywamy świadomie. Początkowo zaskakujące dla niektórych osób może być to, że nie posiadamy wówczas kontroli nad własnym ciałem fizycznym. Na szczęście ten stan nie trwa długo, a wiedząc, że doprowadza nas do OBE, jest nawet pożądany. Problemem jest, jeśli ktoś niezaznajomiony w temacie ma spontaniczne nocne przebudzenia w paraliżu. Jego bezowocne próby wybudzenia mogą powodować paniczny lęk, co w konsekwencji projektuje inne nieprzyjemne doznania prosto z astrala.

Istnieje również coś, co nazywane jest wibracjami. Co należy rozumieć pod tym pojęciem?

Wibracje są na ogół ściśle związane z paraliżem i towarzyszą opuszczeniu ciała. Tak naprawdę trudno powiedzieć, czym są. Pierwsze skojarzenie dotyczy energii i jej przepływu. W moim przypadku świadomie wywołane dają ogromną satysfakcję. Nie ma znaczenia, czym są. Czy to jakaś energia, czy objaw zsynchronizowanego mózgu? Ważne jest, jak je wykorzystać, aby opuścić ciało.

A co mógłbyś powiedzieć w kwestii różnych dźwięków, które są słyszane podczas wyjścia z ciała? Na ile są one uciążliwe dla osoby, która doświadcza OBE?

Bardzo często przy wychodzeniu z ciała towarzyszą nam różnego rodzaju doznania dźwiękowe. To tak zwane dźwięki hipnagogiczne, które są objawem zapadania ciała fizycznego w sen. Zazwyczaj są nieprzyjemne: mogą być głośne, przerażające i obce. Przykładem takich dźwięków mogą być odgłos karetki pogotowia, wiertło dentystyczne, lądowanie samolotu, szepty w innym języku i wiele innych.

Różne źródła podają, że te dźwięki są związane z pojawieniem się jakichś postaci, potworów. Jak to wygląda w twoich doświadczeniach z OBE?

Otóż istotnie potwory się pojawiały, ale nie jest to regułą. Oczywiście, gdy usłyszysz coś przerażającego, to twoja podświadomość odpowiednio zareaguje na twój stan emocjonalny i może sprowokować spotkanie z potworem. Jednakże wszystko da się przeżyć (śmiech).

Myśl o spotkaniu jakiejś strasznej istoty nie napawa optymizmem. Jak sobie z tymi istotami poradziłeś?

Początkowo bałem się ich i reagowałem agresją. Prowadziłem różnego rodzaju walki. Niestety, taka postawa nie przynosiła rezultatu. W moim przypadku rozwiązaniem okazało się wytłumaczenie sobie, że te potwory mają związek z moimi podświadomymi kreacjami. Uznałem, że stanowią projekcję moich ukrytych lęków i nie są realne, choć tak to wyglądało. Przekonałem siebie, że jest to sytuacja, nad którą mam kontrolę, a wszystko, co wydawało się złe w OBE, było wytworem mojej podświadomości. Nawet jeśli nie do końca było to prawdą, takie nastawienie bardzo mi pomagało.

Czyli nawet perspektywa spotkania czegoś przerażającego nie zniechęciła cię do podejmowania kolejnych prób wychodzenia z ciała?

Mogę stwierdzić, że nawet mnie to zachęciło, ponieważ dało mi możliwość pokonania własnych lęków. Zrozumiałem, że walka nie jest dobrym pomysłem. Jedynym skutecznym narzędziem okazała się miłość. Jeżeli uważasz, że to, co cię spotyka w OBE, może cię czekać po śmierci, to zdecydowanie lepiej pozbyć się tego problemu świadomie, jeszcze za życia. Jak widzisz, jest to kwestia podejścia, odpowiedniego wytłumaczenia sobie sprawy, tak aby iść dalej i nie stać w miejscu.

Czy według ciebie istnieje możliwość, że któregoś razu nie uda nam się wrócić do naszego śpiącego ciała?

Tak, jeśli podczas eksterioryzacji doznamy uszczerbku na ciele fizycznym! Muszę przyznać, że również prowadziłem próby pozostania poza ciałem na stałe. Jednak były one nieskuteczne, za każdym razem udało się powrócić. Jak się potem okazało, popełniałem wówczas błędy i dlatego nie potrafiłem tego dokonać. W momencie, w którym dowiedziałem się, jak prawdopodobnie powinienem to zrobić skutecznie, chęć pozostania poza ciałem zniknęła. Zrozumiałem, że cel moich wyjść jest zupełnie inny. Chęć pozostawania poza ciałem na stałe była wynikiem mojej słabości i pewnego rodzaju chęcią ucieczki w lepsze światy. Pokusa doświadczania przyjemności staje się niesamowicie silna.

Mówiąc krótko, czy mogę się zająć wychodzeniem z ciała bez jakichkolwiek obaw?

Uważam, że nie powinno się mieć wątpliwości, a wręcz należy się ich pozbyć, ponieważ będą one miały wpływ na nasze późniejsze doświadczenia. Chęć wyjścia musi być silniejsza niż związane z tym obawy. OBE jest dla każdego, to znaczy każdy, kto pragnie doświadczyć siebie poza ciałem, ma taką możliwość. To, czy będziesz doświadczała siebie jako istoty tylko z krwi i kości, czy więcej, zależy tylko od ciebie.

Tak na zakończenie, co powiedziałbyś osobom, które się boją, a bardzo chcą doświadczyć wyjścia z ciała?

Strach jest sprawą naturalną. Wówczas pojawia się możliwość pokonania go, czego konsekwencją jest dalszy rozwój. Strach powinien nas mobilizować do działania, a nie hamować. Trzeba wiedzieć, czego się chce, i nieustannie mieć świadomość celu. Można żyć, nie podejmując żadnej ryzykownej próby, ale co to za życie?

Fragment pochodzi z książki "OOBE. Drugie życie poza ciałem" Roberta Noble. Wydawnictwo Illuminatio

Wróć do „OOBE i LD”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość