Prekognicja w snach?

Nasze sny, sennik, wyjaśnienia.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 449
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 283 razy
Podziękowano: 255 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: oleks24f » 21 wrz 2017, 14:37

Odbiorem informacji z innych linii czasu wszechświata, wyrastających niczym gałęzi z osi czasu. Inaczej ułożoną jeśli chodzi o wydarzenia, historię. Poetycko mówiąc i pisząc opowiadającą inną historię niż ta nam na co dzień znana.

Wyobraź to sobie tak, przestrzeń i czas to drzewo. Pień drzewa jest tu osią czasu jedną dla każdego z wszechświatów. Z punktów na tym pniu - osi czasu wyrastają różne linie czasu przedstawiające różne możliwe w danym momencie historię wszechświata, czasoprzestrzeni. Czasoprzestrzeni będącej w wiecznej superpozycji stanów. Tak rozumiana przestrzeń jest tożsama z wektorową Przestrzenią Hilberta. Korzeń naszego drzewa reprezentuję Wielki Wybuch, lub co na jedno wychodzi twoje pojawienie się we wszechświecie.

Nazywa się to fachowo unitarną ewolucją wektora stanu Ket Schrodingera, a opisane jest słynnym równaniem funkcji falowej noszącej nazwę będącą nazwiskiem ów fizyka. Unitarną, czyli właśnie odseparowująca najprościej mówiąc dwie lub ogólniej n - tą liczbę superpozycji od siebie.
Tak więc funkcja falowa nigdy nie ulega redukcji tylko tworzy tyle możliwych historii ile jej rozwiązań przewiduje dany moment na osi czasu, pniu naszego drzewa.

Pomiędzy tymi gałęziami, superpozycjami, różnymi możliwymi historiami wszechświata można przemieszczać informację w tym i swoją świadomość. I od czasu do czasu właśnie obserwuję się takowy proces w snach. Właśnie taki odbiór informacji pomiędzy dwoma oddalonymi od siebie i normalnie nie komunikującymi się ze sobą obszarami. Normalnie, czyli z punktu widzenia zwykłej klasycznej fizyki opartej na paradygmatach Newtonowskich.

Dowodem na to i podstawową różnicą pomiędzy zwykłymi snami, halucynacjami oraz procesami które dzieją się tylko w naszej głowie jest to, że ów proces dzieje się niezależnie od naszej woli oraz bez naszego wpływu i ingerencji na jego przebieg.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz
danut
VIP
VIP
Posty: 234
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 268 razy
Podziękowano: 152 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: danut » 21 wrz 2017, 14:46

Tak. A czasem odbiór i pomieszanie wszelkich informacji do nas docierających od sygnałów własnego ciała i środowiska, potem telepatycznie przesyłanych od innych ludzi informacji do nas, czytanie planu z pola odnośne naszej przyszosci i stanu psychiki po to co napisałeś. :)
Mate
Nowy
Nowy
Posty: 6
Rejestracja: 12 wrz 2017, 23:12
Podziękował: 5 razy
Podziękowano: 5 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: Mate » 23 wrz 2017, 4:24

oleks24f pisze:Odbiorem informacji z innych linii czasu wszechświata, wyrastających niczym gałęzi z osi czasu. Inaczej ułożoną jeśli chodzi o wydarzenia, historię. Poetycko mówiąc i pisząc opowiadającą inną historię niż ta nam na co dzień znana.

Wyobraź to sobie tak, przestrzeń i czas to drzewo. Pień drzewa jest tu osią czasu jedną dla każdego z wszechświatów. Z punktów na tym pniu - osi czasu wyrastają różne linie czasu przedstawiające różne możliwe w danym momencie historię wszechświata, czasoprzestrzeni. Czasoprzestrzeni będącej w wiecznej superpozycji stanów. Tak rozumiana przestrzeń jest tożsama z wektorową Przestrzenią Hilberta. Korzeń naszego drzewa reprezentuję Wielki Wybuch, lub co na jedno wychodzi twoje pojawienie się we wszechświecie.

Nazywa się to fachowo unitarną ewolucją wektora stanu Ket Schrodingera, a opisane jest słynnym równaniem funkcji falowej noszącej nazwę będącą nazwiskiem ów fizyka. Unitarną, czyli właśnie odseparowująca najprościej mówiąc dwie lub ogólniej n - tą liczbę superpozycji od siebie.
Tak więc funkcja falowa nigdy nie ulega redukcji tylko tworzy tyle możliwych historii ile jej rozwiązań przewiduje dany moment na osi czasu, pniu naszego drzewa.



No to jest dokładnie to co jest opisane w filmiku do którego link podałęm wczesniej tylko nazwy są inne i pod koniec idze się dalej bo opisuje się inne unitarne ewolucje wektora które nie są naszym światem, męczą mnie nazwy dlatego wole nazywać to wymiarami ale jak już powiedziałem wcześniej, nazwy są nie ważne, czy nazwiemy coś komunikacją pomiędzy superpozycjami czy wizją zesłaną przez ducha kompletnie mnie nie obchodzi bo to tylko różne określenia na to samo i zamknijmy juz temat nazw.


Odnosząc sie do
oleks24f pisze:Pomiędzy tymi gałęziami, superpozycjami, różnymi możliwymi historiami wszechświata można przemieszczać informację w tym i swoją świadomość. I od czasu do czasu właśnie obserwuję się takowy proces w snach. Właśnie taki odbiór informacji pomiędzy dwoma oddalonymi od siebie i normalnie nie komunikującymi się ze sobą obszarami. Normalnie, czyli z punktu widzenia zwykłej klasycznej fizyki opartej na paradygmatach Newtonowskich.

Dowodem na to i podstawową różnicą pomiędzy zwykłymi snami, halucynacjami oraz procesami które dzieją się tylko w naszej głowie jest to, że ów proces dzieje się niezależnie od naszej woli oraz bez naszego wpływu i ingerencji na jego przebieg.


Czyli jeżeli śnie włąsnie taki sen nazwany prekognicją to przenoszę swoją świadomość do innego siebie który w tym momęcie nie śpi, a dlatego ze jest to inna wersja mnie mogę dopasować swoją świadomosc na tyle ze nawet odczuwam emocje tego drugiego siebie?

Myśląc o tym przypominam sobie swój ostatni zapamiętany sen który wprawdzie juz sie wydarzył ale był bardzo dlugi trwał z minute? Pamiętam ze gdy go śniłem to myślałem "o dobra zaraz sie skończy" i tu niespodzianka dalej trwał więc zaczołęm sie rozglądać i tu pytanie czy to ja sie zaczołem rozglądać po danym mi polu widzenia? Czy ten drugi Ja sie zaczą rozglądać i Ja to wykorzystałęm? Czy też narzuciłęm drugiemu Ja swoją wole? Czy trzecia opcja jest w ogole możliwa?(to wymyśliłem w tym momęcie)

Ja zawsze zakładałęm że przenosze świadomość do swojej lini czasu ale w takim razie następnym razem moze uda mi się wyłapać jakąś róznice.
Kurcze mam duzo myśli i duzo pomysłów pobudzacie mnie do nowych teori a chciał bym sie podzielić już posiadanymi zdecydowanie wolał bym o tym rozmawiać na żywo.
Prekognicja
danut
VIP
VIP
Posty: 234
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 268 razy
Podziękowano: 152 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: danut » 23 wrz 2017, 9:15

Przenoszenie świadomości to nie koncepcja :) ja doświadczyłam tego przy bilokacji i opisałam krok po kroku w książce. Przeskoki są tak natychmiastowe, że na żywo nie możesz się w tym zorientować a co dopiero w snach. Ciekawe jest to jak zbiera się i ma w swojej pamięci obraz i pamięć np. jak u mnie rozmowy przeprowadzonej w tym drugim miejscu w jednym czasie. Miesza się jedna świadomość z drugą. Łączy się z tym również zjawisko teleportacji I INNE CUDA.. nic nie jest takie proste jakby się wydawało. Wiele razy pisałam to już na forach- ja do dziś nie wiem czy wtedy nie doszło nawet do zamiany moich ciał, gdyż analizując wydarzenie to mój fantom zniknął w drodze do domu, a ja w tym domu byłam cały czas też jako fantom, bo w tym samym czasie jadłam w szpitalu i byłam badana przez lekarzy. I nie powiem Ci, która ja byłam ta ja do dziś, nie zauważyłam żadnej różnicy w cielesności. :)
Awatar użytkownika
Linkerka
VIP
VIP
Posty: 110
Rejestracja: 05 mar 2016, 14:20
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 25 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: Linkerka » 28 paź 2017, 17:47

Też mam takie sny i przeczucia, spokojnie, to normalne.
Awatar użytkownika
ArtLucide
Nowy
Nowy
Posty: 10
Rejestracja: 09 lis 2017, 15:31
Lokalizacja: Amsterdam
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 3 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: ArtLucide » 10 lis 2017, 17:44

W temacie snów stworzę osobny wątek...
Mimo tego mogę przytoczyć do obecnego wątku jeden z moich snów.

Kilka lat temu odpoczywałem w Polsce przez 4 miesiące, porzuciłem ówczesną pracę i planowałem wrócić do Holandii wiosną.
Zmarła babcia, z którą spędziłem dużo czasu jako dzieciak... a tuż po tym dostałem propozycję kontraktu w firmie, w której zawsze chciałem pracować. Żeby podjąć pracę musiałem szybko ogarnąć hajsy na wynajęcie mieszkania w okolicach Amsterdamu...

Tej nocy śniło mi się, że jestem w Anglii i mieszkam z dziwnym typem, którego poznałem kilka lat wstecz. Już prawie o nim zapomniałem. Akcja snu odgrywała się w Londynie, był pożar i przebrałem się w strój strażacki żeby pomóc w akcji. Dość dziwne.

Następnego dnia zacząłem szukać pracy. Od razu dostałem ofertę. W najbliższy weekend wyjechałem w okolice Eindhoven żeby zarobić szybko na wynajęcie chaty pod Amsterdamem by móc rozpocząć kontrakt w Sligro.
Co się okazało?
Mieszkałem i pracowałem z tym dziwnym typem - Śledziem, który mi się śnił jako współlokator. A co ciekawsze w stroju strażackim pracowałem przy rozbiórce osiedla domków w zabudowie szeregowej. Mój były mundur koszarowy OSP zabrałem jako ciuchy robocze, gdyż nic innego nie miałem co by się nadawało.

Lubię takie sny :-)
Mate
Nowy
Nowy
Posty: 6
Rejestracja: 12 wrz 2017, 23:12
Podziękował: 5 razy
Podziękowano: 5 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: Mate » 19 gru 2017, 1:15

Ostatnio spełnił się, a raczej wydarzył następny sen. Nic znaczącego ale dawno mi się nic nowego nie śniło.
Mam nadzieję ze wkrótce mi się coś przyśni chce spróbować czegoś nowego w trakcie.
Są jakieś sposoby na wywołanie takiego snu?
Zastanawiam się czy gdy polacze się podczas hipnozy z podświadomością uda mi się coś zdziałać w tym temacie? Czy może trzeba zejść głębiej?

I to rodzi się pytanie, czy te sny to nasza umiejętność?

Czy to my sprawiamy że widzimy przyszłość?
Czy jest to też uwarunkowane tym że w tych konkretnych momentach z przyszłości łączymy się z sobą z przeszłości? Tzn. może to tak naprawdę są 'wiadomości' wysłane przez nas smych z przyszłości?
Albo spotkamy się w połowie drogi?

A może jest to podyktowane zjawiskiem od nas nie zależnym?

Więc jak uważacie to nasza umiejętność czy tylko podatność na zjawisko od nas nie zależne ?
Prekognicja
MMB
Nowy
Nowy
Posty: 1
Rejestracja: 16 lip 2018, 20:41
Podziękowano: 1 raz

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: MMB » 16 lip 2018, 21:03

Dobry Wieczór, witam wszystkich na forum. Zarejestrowałam się, bo co prawda mgliście dość pamiętam, że w dzieciństwie i w ciągu ostatnich 12 lat (już prawie 12) miałam takie stany z pogranicza snu i jawy i jeden już w moim obecnym mieszkaniu dość nieprzyjemny, ale ten dzisiejszy sprawił, że chciałabym się podzielić i zapytać osoby stąd czy też coś takiego odczuwały i co ewentualnie myślą. Otóż, mam koty, właściwie teraz dwie kotki a mieszkam na parterze i one wchodzą i wychodzą o różnych porach, bywa że też budzą mnie na karmienie np. nad ranem. Dziś kiedy ze względu na porę roku było już jak zauważyłam jasno, jedna z kotek obudziła mnie drapaniem w szafkę. Byłam jak mi się wydawało zupełnie świadoma, poszłam nałożyć jej jedzenie do kuchni albo otworzyłam okno, już teraz nie pamiętam dokładnie kolejności zdarzeń. Położyłam się znów, nie czułam by było np. duszno, okno w pokoju było uchylone. I tak jakby zasnęłam a potem jakbym znów się obudziła widząc pod szafą i oknem zarazem, około 2 metrów ode mnie postać mniej więcej 15 letniego, może rok mniej, chłopca o romskiej na pierwszy rzut oka urodzie, w dresie z kreszu z granatowych i czerwonych ukośnych fragmentów. Trzymał w rękach blisko piersi piłeczkę lub taką kulę do prania. Obudziłam się jakby, odczuwając nieprzyjemne uczucie ale i ulgę, że to sen i że już go nie widzę. Potem jakbym znów we śnie wstała i przeszła do innej części mieszkania (może właśnie do kuchni nakarmić kota) i wracając do sypialni, w przedpokoiku nagle tak jakbym otarła się znów o tego chłopca w taki bardzo nieprzyjemny sposób jakbym się nie otarła, jakby był bezcielesny. Obudziłam się już na dobre. Dodam, że topografia i umeblowanie mieszkania było rzeczywiste, oświetlenie też takie realne jakie było w tym czasie. O co może chodzić? Pozdrawiam
danut
VIP
VIP
Posty: 234
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 268 razy
Podziękowano: 152 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: danut » 23 lip 2018, 22:24

Witaj MNB! Co jest z tymi Romami, to sama nie wiem, lecz ciekawi mnie pewna widoczna ich bardzo stara wiedza pozwalająca pewnym jednostkom z tej grupy ludzi na wglądy w inną rzeczywistość, na rzeczywiste przejścia z nich i w nie, stąd. Opisywałam swoją dawną przygodę z pewną Romką i jestem pewna wzięcia udziału za jej przyczyną w takich przejściach. Dajesz pewne szczegóły pozwalające mi przypuszczać, że i u Ciebie miało miejsce zadrganie Twoją rzeczywistością w taki sposób, że nawet wyrwano pewną klatkę zdarzeń mających tu mieć miejsce. Przerwanie nastąpiło w tym momencie karmienia kota, potem nastąpiło przerzucenie fragmentu mającego tworzyć ciąg nowych zdarzeń układających rzeczywistość, w którą wpisałaś, bądź wpisano Cię. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się czy wymazano zły kierunek i skierowano go w dobry, czy mogło być odwrotnie. Wiedza ta jest bardzo potrzebna Tobie - byś wiedziała rzeczywiście "dokąd idziesz". Ktoś tworzy Ci rzeczywistość, bądź pomaga w tym wspierając Cię. To bardzo trudny temat, możesz go zgłębiać, jeśli naprawdę chcesz. Pobieżne naświetlenie bez własnych mocnych przemyśleń nie da nic.
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 449
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 283 razy
Podziękowano: 255 razy

Re: Prekognicja w snach?

Postautor: oleks24f » 27 lip 2018, 14:46

Własne przemyślenia w tym temacie to podstawa do dalszych poszukiwań odpowiedzi. Tym bardziej że poruszamy się po, jakby to nazwać terra incognita. Dobrze ujął to kiedyś Friedmann, parafrazując go "Żeby poznać nieznane, musimy zostawić mu otwartą furtkę w murze ugruntowanej i przyjętej ogólnie wiedzy". Przynajmniej dla większości ludzi, którzy żyją jeszcze w starych dogmatach. W naszym kochanym społeczeństwie liczy się tylko wieczny pęd za pieniędzmi, wyścig szczurów. Mało kto zastanawia się nad tym jaka naprawdę jest natura rzeczywistości.

A co do twojego nazwijmy to snu, to jak dla mnie jest to nakładanie się na siebie w tym wypadku dwóch różnych linii czasu. Ja sam również mam własne przeżycia zwiazane z wielowymiarowym istnieniem. Może troszkę inne, gdyż moje dotyczyły osobistej sfery życia, miłości do pewnej osoby itp. Więc hehh śmieszą mnie co poniektóre osoby, które próbują to ośmieszac i krytykować. Dla mnie to, że istnieje zapewne nieskończona liczba różnych linii czasu to wiedza, a nie wiara. Od tamtego momentu miałem jeszcze wiele innych takich "przejść". Między innymi widziałem inne swoje wersje w czasoprzestrzeni. Od studiujących inne kierunki, niż ten który ja skończyłem, po mające inna płeć niż moja. Wiele osób z tego co widzę studiując ta tematykę, nazywa to błędnie reinkarnacja. Chodzi o to, że te inne wersje istnieją w tym samym momencie co ty, to nie są twoje żadne ani przeszłe ani przyszłe wcielenia. Dla tego nazywanie tego w ten sposób jest błędem. A wiele osób widać po wpisach nie za bardzo wie dokąd podróżuje i co widzi. Dla tego ja zamiast słowa reinkarnacja wolę używać bardziej odpowiedniego terminu, pochodzącego od Maxa Tegmarka - Kwantowa Nieśmiertelność. Byś to lepiej zrozumiała i nie bała się terminologii, po prostu wyobraź to sobie w ten sposób, że przebywasz akurat tam, gdzie aktualnie znajduje się twoja świadomość.

Mam nadzieję, że mniej więcej rozumiesz o czym piszę, jeśli było by coś niejasne to śmiało się pytaj ;)
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz

Wróć do „Sny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość