Szerokie znaczenie sumienia.

Podziel się z nami, wiedzą na temat wszelakich religi i wierzeń.

Moderator: Redaktorzy

danut
VIP
VIP
Posty: 279
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 162 razy

Szerokie znaczenie sumienia.

Postautor: danut » 22 sty 2019, 16:46

Pragnę podjąć polemikę na temat sumienia z kilku względów. - Słabego potocznego rozumienia tej kwestii. - Patologi wynikłych z nadmiernego poczucia winy. - Pochopnego przyjmowania wartości moralnych, bardzo często przez wpisanie do własnej świadomości tych narzucanych nam przez innych bez odpowiedniej ich filtracji.
Czym jest sumienie? Bardzo często można spotkać się z opinią, że sumienie jest głosem naszej duszy. I tak, i nie, bo tu przejść trzeba by było do tego, co kto konkretnie pojmuje przez określenie dusza i najczęściej odnosić się będzie to do wyznawanej wiary przez takową osobę. Płaszczyzną konieczną zatem do rozpatrywania tej kwestii będzie cały system wartości danej osoby i jej równowaga psychiczna. Tak więc, pojmowanie jakiejś osoby oparte o to, że otrzymujemy gotową duszę z wpisanymi w nią wartościami moralnymi może doprowadzać do konfliktów sumienia i niedojrzałego przeżywania poczucia winy, a także do braku prawidłowej oceny własnego postępowania. Gdyby nawet tak było, że dusza jest już nasączona jakimś wcześniejszym bagażem moralnym, to nie powinno się go traktować jako boski, niezmienny, twardy, jedynie słuszny, bo wtedy nasze oceny mogą iść w kierunku dla nas destrukcyjnym i nie tylko nie dopuszczać do wzrostu naszych świadomości ani naszej moralności, ale wyzwalać w nas wręcz negatywne emocje takie jak : strach przed wiszącym nad nami zagrożeniem , poczucie winy, gorszości, próby ucieczki od takiej duszy, wytworzenia podwójnego sumienia ( naszego własnego i tego wyobrażonego). Jeśli system jest tak zbudowany, że prowadzimy wielokrotne nieskończone życia, to ograniczenie wiadomości o sobie w tych innych i odbieranie jednej z rzeczywistości jest nawet bardzo pomocne w realizowaniu Siebie. Ale każdy kij ma dwa końce, dlatego taki stan rzeczy wykorzystują, ci którzy pragną narzucić nam własne normy moralne, bądź ci którzy dostrzegli, że wpojenie niektórych norm moralnych bardzo pomaga w zarządzaniu tłumem. Czy głos sumienia zawsze jest dobry? Otóż nie. Patologii sumienia znamy wiele. I nie jest to tylko nieadekwatne do czynu poczucie winy, często jest to aż obsesyjne poszukiwanie zła tam gdzie go nie ma, rygorystyczne przestrzeganie nie wiadomo skąd biorących się nakazów, rozbicie wewnętrzne i umartwianie się z byle powodu, trudności z podejmowaniem decyzji i prawdziwy rozpad moralny, kiedy właśnie to to sumienie nakazuje komuś dokonać strasznych czynów. Nie słucham takich rad jak - wystarczy słuchać własnego sumienia i wszystko będzie dobrze :) Ja uważam, że trzeba, ale skrupulatnie rozpatrzyć to, jakie to sumienie się ma. :) I nie doprowadzać do niewłaściwych ocen własnego postępowania, popularnie widzieć białe oraz czarne wtedy, gdy takim jest naprawdę.
Awatar użytkownika
Książę Ciemności
Żyjący Forum
Żyjący Forum
Posty: 185
Rejestracja: 24 sty 2016, 16:23
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 49 razy

Re: Szerokie znaczenie sumienia.

Postautor: Książę Ciemności » 22 sty 2019, 22:52

To do kitu jest! Przecież jest jakiś procent, około jednego psychopatów którzy w ogóle nie mają sumienia. Podobnie z niektórymi socjopatami. Sumienie to wymysł frajerów, którzy nie mają jaj żeby zrobić to czy tamto. Wystarczy poczytać opowiadania z czasów II wojny, żeby wiedzieć że sumienie jest g... warte. W Auschwitz to ze strachu przed Niemcami ojciec syna potrafił wrzucić żywcem do pieca. Poczekajcie, aż się skończy jedzenie to swoimi sumieniami i prawami człowieka będziecie się mogli podetrzeć. Wyjdzie, że człowiek to zwykła małpa.
danut
VIP
VIP
Posty: 279
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 295 razy
Podziękowano: 162 razy

Re: Szerokie znaczenie sumienia.

Postautor: danut » 22 sty 2019, 23:01

Krzysztof Kamil Baczyński - fragment wiersza "Pokolenie"

"Nas nauczono. Nie ma sumienia.

W jamach żyjemy strachem zaryci,
w grozie drążymy mroczne miłości,
własne posągi - źli troglodyci."
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 462
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 291 razy
Podziękowano: 265 razy

Re: Szerokie znaczenie sumienia.

Postautor: oleks24f » 25 sty 2019, 21:13

Patrząc na to pod kątem ewolucji, sumienie będzie daleką remincescencją altruizmu i tak zwanego altruizmu krewniaczego. Niestety człowiek poprzez posiadanie samoświadomości jest dość skomplikowanym gatunkiem biologicznym. Stąd psujące regułę, zachowania w ekstremalnych stanach, tak jak te opisywane wrzucanie dzieci przez własnych rodziców. Prawdą też jest to, że możemy sobie mówić, teoretyzować jak to samarytarnie my byśmy nie postąpili, albo jak brutalnie, ale póki sami siebie nie sprawdzimy w tak skrajnych sytuacjach, tego nie wiemy. Co innego mówić to teoretycznie ( mówi to wielki miłośnik nauk teoretycznych :D ), a co innego znaleźć się w takiej sytuacji. Być wystawionym na decyzje, będące swoistą nieciągłością ( osobliwościom ) naszej moralności.


Co do psychopatów, socjopatów to nic innego jak dowód na ograniczoność pojemności informacyjnej naszych mózgów, powyżej której naturalnie bez transhumanistycznej ingerencji nie damy rady się ewolucyjnie wznieść. Po prostu znacznie częściej będą pojawiać się błędy, takie analogii glitch'ów, zawieszania się systemu etc.

A czy ma sens, oczywiście, że ma. Jak hehh wyobrażacie sobie społeczeństwo bez niego. Gdzie za każdą obrazę, krytykę, kłótnie at infinitum, wszyscy by wszystkich po prostu mordowali z zimną krwią i bez cienia wzruszenia. Takie społeczeństwo długo by sobie w stabilnej postaci nie przetrwało.

Dla tego szybko w historii powstały różnego rodzaju kodeksy, przepisy ( np: biblijny Dekalog, Spowiedź Negatywna z egipskiej Księgi Umarłych i wiele, wiele innych ), które wprowadziły moralność i etykę. Która na marginesie nie musi mieć nic wspólnego z Bogiem, religią. To tak zaczynając problematykę, pochodzenia wszelkiej moralności, sumienia od Boga, bogów i jednoczesnego twierdzenia, że tylko osoby wierzące je posiadają, jako immanentą część wiary.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz

Wróć do „Religie i Wierzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość