Adam Danek: Narodowy socjalizm

Wszystko związane z filozofią.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
Chrupek
Sułtanka
Sułtanka
Posty: 278
Rejestracja: 12 sty 2016, 20:31
Lokalizacja: Gdynia, Prusy Królewskie
Podziękował: 24 razy
Podziękowano: 113 razy

Adam Danek: Narodowy socjalizm

Postautor: Chrupek » 27 cze 2018, 1:28

Obrazek


Obrazek


W potocznym obiegu terminy „nazizm” i „narodowy socjalizm” używane są jako zamienniki, ponieważ – jak się twierdzi – pierwszy stanowi jedynie skrótowiec od drugiego. W rezultacie przywołując w rozmowie lub na piśmie pojęcie narodowego socjalizmu w kontekście innym niż pejoratywny, możemy łatwo wywołać niedowierzanie, oburzenie czy wręcz przerażenie odbiorcy. I dlatego właśnie trzeba przy każdej okazji przypominać, że narodowy socjalizm nie jest synonimem nazizmu. Nazizm to ideologia głoszona i realizowana przez ruch pod przywództwem Adolfa Hitlera oraz przez państwo niemieckie w okresie jego rządów, a więc zamknięty i dawno miniony fenomen historyczny. Znacznie szersze pojęcie narodowego socjalizmu obejmuje wszelkie kierunki polityczne łączące w swojej myśli bądź programie idee socjalistyczne z nacjonalistycznymi. W jego ramach znaczeniowych mieści się zatem nie tylko jedna partykularna próba dokonania takiej syntezy, podjęta przez Hitlera i jego partię na przestrzeni dwudziestu paru lat, lecz wielość wzajemnie zróżnicowanych koncepcji, powstałych w rozmaitych krajach i momentach historycznych.

Nacjonalizm i socjalizm ciążą ku sobie, co na przykładzie syjonizmu pokazał znany izraelski politolog Zeev Sternhell w głośnej pracy „Mity założycielskie Izraela. Nacjonalizm, socjalizm i powstanie państwa żydowskiego” (1995). Z jednej strony socjalizm stawia sobie za cel ponowne osadzenie wykorzenionego ludzkiego indywiduum w realnej zbiorowości i uczynienia go od niej współzależnym, a w planie doczesnym największą taką zbiorowością jest naród. Z drugiej strony nacjonalistyczne postulaty unarodowienia gospodarki, względnie zwiększenia kontroli (i władzy) państwa narodowego nad procesami gospodarczymi, wiodą w kierunku jakiejś formy socjalizmu, a zwłaszcza tak to wygląda z dominującego we współczesnej ekonomii stanowiska liberalnego. Nie bez powodu wpływowy ideolog liberalizmu John Dalberg, znany bardziej jako lord Acton, pisał, że każdy socjalizm prędzej czy później przechodzi w narodowy socjalizm.

Nacjonalistyczna odmiana socjalizmu dąży więc przede wszystkim do przemian w sferze ustroju ekonomicznego. Trudno natomiast byłoby wskazać jedną wizję ustroju politycznego charakterystyczną dla narodowego socjalizmu, a z pewnością nie są tu żadnym wzorcem rozwiązania ustrojowe urzeczywistnione w III Rzeszy przez Hitlera. Francuski pisarz Maurice Barrès, kandydując w 1898 r. do parlamentu z ramienia Republikańskiego Komitetu Socjalistyczno-Nacjonalistycznego, nie kwestionował republikańskiej formy rządu. Opowiadał się za przekształceniem parlamentarnego modelu republiki w model plebiscytarny, z dominującą pozycją ustrojową prezydenta, a jednocześnie za decentralizacją systemu administracyjnego. Czeska Partia Narodowo-Socjalistyczna działająca w międzywojennej Czechosłowacji pod przywództwem tamtejszego męża stanu Edvarda Beneša była jedną z podpór republiki parlamentarnej. W Polsce w latach trzydziestych narodowi socjaliści z Radykalnego Ruchu Uzdrowienia proponowali monarchię parlamentarną jako ustrój optymalny dla naszego kraju.

Narodowo-socjalistyczną orientację ideową przyjmowały często siły walczące o uwolnienie swoich krajów od władzy bądź zależności narzuconej z zewnątrz. Syntezy nacjonalizmu z socjalizmem dokonywał w swoich poglądach urugwajski ruch partyzantki miejskiej Tupamaros. Inni partyzanci miejscy z Ameryki Południowej, argentyńscy Montoneros, jak wskazuje politolog Jarosław Tomasiewicz, łączyli w swoich poglądach optykę marksistowską z optyką „chrześcijańsko-antysemicką”.

Pomyliłby się jednak ten, kto by uznał – znów na podstawie partykularnego przykładu niemieckiego – że narodowy socjalizm organicznie wiąże się z antysemityzmem. W takim bowiem wypadku nie dałoby się wytłumaczyć jego popularności na zamieszkanym przez ludy semickie Bliskim Wschodzie. Syntezę nacjonalizmu z socjalizmem reprezentowały tam, i w większości nadal reprezentują, między innymi: Socjalistyczna Partia Odrodzenia Arabskiego zwana Baas (zał. 1947), Syryjska Partia Socjal-Nacjonalistyczna (zał. 1947), Ruch Wyzwolenia Narodowego Palestyny znany bardziej jako Fatah (zał. 1954, do dziś należy do Międzynarodówki Socjalistycznej), Arabski Związek Socjalistyczny (zał. 1962) rządzący Egiptem w epoce Nasera, Awangarda Ludowej Walki Wyzwoleńczej (zał. 1967) zwana też Błyskawicą (As Sa’ika), Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny (zał. 1967), Demokratyczny Front Wyzwolenia Palestyny (zał. 1969, jako Ludowo-Demokratyczny Front Wyzwolenia Palestyny). O tym, że syjonizm, przynajmniej u swych korzeni, był żydowskim narodowym socjalizmem, wspomniano wcześniej.

Narodowy kierunek socjalizmu na polskim gruncie pojawił się najpierw w 1881 r. w postaci krótkotrwałego ugrupowania Lud Polski, założonego we Lwowie przez Bolesława Limanowskiego i Zygmunta Balickiego, późniejszego teoretyka endeckiego nacjonalizmu. W 1888 r. Limanowski, Stanisław Barański i wybitny poeta Antoni Lange powołali Gminę Narodowo-Socjalistyczną w Paryżu. Socjalizm o narodowym zabarwieniu rozwijał się później w łonie Polskiej Partii Socjalistycznej, zwłaszcza od chwili rozłamu na IX zjeździe partii w Wiedniu w 1906 r. i powstania w jego wyniku odrzucającej właściwie internacjonalizm, coraz bardziej zmilitaryzowanej i ubojowionej PPS-Frakcji Rewolucyjnej. W 1934 r. integralny nacjonalista (z kręgu Związku Młodych Narodowców, a później Ruchu Narodowo-Państwowego) Ryszard Piestrzyński zwracał uwagę na „pewien narodowy syndykalizm czy socjalizm” leżący u podstaw ideologii piłsudczyków. Dodajmy od siebie, że w życiu politycznym ówczesnej Polski tendencje te wyrażały takie organizacje, jak PPS-dawna Frakcja Rewolucyjna (zał. 1928), Legion Młodych (zał. 1930) czy Związek Związków Zawodowych (zał. 1931).

I jeszcze jedno. Nawet jeżeli podejść do sprawy legalistycznie, artykuł 13 obowiązującej polskiej konstytucji głosi: „Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu (…).” O narodowym socjalizmie nie ma w nim ani słowa. Nie trzeba więc tworzyć pokracznych eufemizmów w rodzaju „socjal-nacjonalizmu”, które są nie tylko potworkami językowymi, ale również przejawem autocenzury. Narodowy socjalizm może okazać się w Polsce trafnym kierunkiem poszukiwań politycznych, zatem nazywajmy go po imieniu.



ŹRÓDŁO:
xportal.pl
"Duch Święty jest rozszerzeniem zbawczej obecności Boga na całą ziemię. On jest drogą od Jednego do wielu, od środka do końca czasów, od centrum do końca ziemi" Hendrikus Berkhof

Obrazek

Wróć do „Filozofia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość