Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Moderator: Redaktorzy

danut
VIP
VIP
Posty: 265
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 291 razy
Podziękowano: 159 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: danut » 16 mar 2019, 22:31

Pod koniec lat 70-tych i z początkiem lat 80-tych miałam dziwne spotkania, bardzo krótkie, przelotne z dziwną kobietą, wydawało mi się, ze jest jakaś nienormalna, że upatrzyła sobie mnie i zaczepia mnie z tymi swoim dziwnymi tekstami o niesieniu mi pomocy. Myślałam być może jest z jakiejś sekty, może od Świadków Jehowy, chociaż Biblii mi nigdy nie cytowała. Jej zachowanie bardzo mnie intrygowało, uciekałam aż od niej z duszą na ramieniu, wiedząc, ze chyba mówi prawdę, ale niemożliwością było dla mnie, by znała ją nieznana mi osoba, takie szczegóły takie rzeczy i takie przepowiednie. Nikomu z bliskich, których się o nią pytałam nic też nie przychodziło na myśl na temat jej tożsamości, a była też widziana przez różne osoby w tamtym czasie. Nie umiała się mi przedstawić w moim rozumieniu, bo twierdziła, że jest mną z przyszłości w co jeszcze trudniej mi było uwierzyć. Prawdziwy strach pojawił się właściwie przy i przez dwie koleżanki uczestniczące przy jednej z nią rozmowie, które pierwsze zauważyły, że ona po prostu w jednej chwili zniknęła na ich oczach z ulicy. Miała na sobie dziwne ubranie i dziwny kolor włosów. Tych opisów jest na dziesiątki stron, konkretnych szczegółów, o pieniądzach z datą naprzód, o gazecie z lat gdy prezydentem był pan Kwaśniewski( przypominam, że były to lata jeszcze przed stanem wojennym i ludzie bali się mówić nawet o takich sprawach), o liście z nieznanym adresem, nazwiskiem i numerem telefonu do szkoły, z dziwnymi moimi badaniami, których dobry znany lekarz nie potrafił nawet odczytać, no masę takich dziwnych spraw. Miałam też sen w tym czasie ze swoją operacją mózgu na otwartej czaszce, operację przeprowadzono na moim mieszkaniu, a ja całą tę sytuację i siebie jako operowaną i trzech lekarzy widziałam z innej perspektywy, bo spod sufitu. Bardzo ten sen przeżyłam, był tak rzeczywisty, rano potwornie bolała mnie głowa tak, ze aż szukałam sobie blizny po tej operacji na czole. .. Minęło 25 lat - no i ten mój wylew krwotoczny, pęknięcie tętniaka w mózgu... Mój wygląd i mój kolor włosów jakiego nie miałam wcześniej ani później, mój niższy wzrost od siebie z lat młodości przez wcześniejszą mocną chorobę kręgosłupa.. całokształt - Dopiero po tym wszystkim rozpoznałam na sto procent to kim wtedy była ta osoba , uwierzyłam jej przedstawianiu się, tak rzeczywiście była mną z przyszłości.
ES3
Nowy
Nowy
Posty: 7
Rejestracja: 13 lut 2019, 8:52
Lokalizacja: Podkarpackie
Podziękowano: 3 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: ES3 » 16 mar 2019, 22:46

czy takich zdarzen jeszcze doswiadczasz? i dlaczego Ty? :D
ciekawia mnie te rzeczywistosci o ktorych nie raz pisalas i probuje jakos je zrozumiec...
danut
VIP
VIP
Posty: 265
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 291 razy
Podziękowano: 159 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: danut » 16 mar 2019, 22:52

Nie, nie spotykam teraz jeszcze starszej od siebie siebie :) Trochę mnie to nie zadawała, bo teraz bym wiedziała jak to wykorzystać- hahaa Ale widzisz w tym rzecz, bardzo dużo ma tu do powiedzenia nasza świadomość o naszym położeniu, nasza wiedza, lub jej brak. Nic nie dzieje się na zawołanie, wszystko ma swój sens i jak to mówią "swój czas", przyczynę i skutek, powagę sprawy, przy której się uwidacznia to głębsze nasze dno, odzew właściwego naszego Ja.
ronald73
Nowy
Nowy
Posty: 12
Rejestracja: 13 lut 2019, 14:09
Lokalizacja: Żuławy Wiślane
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 5 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: ronald73 » 17 mar 2019, 9:57

Dla mistrzowie z Drugiej Strony (a Jezus był pierwszy mistrz) wszystko jest możliwy. Dla nich nie liczą się ograniczenie materialnie, bo żyją w duszy. Na przykład jeśli chodzi o prawo fizyki, biologii itd, to oni mają to gdzieś. Mi się wydaję że dlatego Jezus mógł normalnie iść na wodzie, dlatego że dla niego grawitacja pokonać to nic takiego. Danut, myślę że nawet mogliby Ciebie wtedy w nocy operować a nie zostawić ani śladu. Druga Strona raczej nie bawi się zapowiadać przyszłość, dlatego że przyszłości mogą się wydarzyć smutne rzeczy, a oni nie chcą z góry zabierać komuś radości życia. Musiał być jakiś powód dlaczego Ty, jako starsza osoba, mogłaś się pokazać wtedy w tamtych latach.
Tylko czasami coś czytam
danut
VIP
VIP
Posty: 265
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 291 razy
Podziękowano: 159 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: danut » 17 mar 2019, 13:14

"Musiał być jakiś powód dlaczego Ty, jako starsza osoba, mogłaś się pokazać wtedy w tamtych latach." - To jest ważna uwaga. Nic nie dzieje się bez powodu. Ja go znam i wiem jak bardzo był ważny. Nigdy nie spotkałam tej siebie w nieważnych momentach życia. Chodziło o odpowiednie ukształtowanie rzeczywistości, by nie pozwolić zrzucać się z tego toru przez bardzo złych ludzi. Posiadamy tę siłę tworzenia, ściągania na siebie całych ciągów zdarzeń, tkania rzeczywistości, trzeba tylko być czujnym i mieć oczy otwarte. Jedna decyzja naszej przecież wolnej woli przekreśla wszystko to co może zaistnieć później i wprowadza inny scenariusz życia. Ważne sprawy osobiste.
Co do reszty Twojej wypowiedzi, to mam takie myśli odnośnie tego zdarzenia podczas snu, że doszło do ingerencji w moją duszę wtedy, dokładnie w ten cały mój plan, głębszy poziom. Ale nie zrobił tego On sam, to było wtargnięcie, bezduszny atak silnie demonicznych ja, którym charakteryzowała się właśnie osoba wówczas ze mną mieszkająca w jednym pokoju. Co daje mi takie poszlaki. - Widząc przyszłość musiałabym prócz fachowego operowania widzieć salę szpitalną i tę całą aparaturę, widzieć osobę starszą a nie dokładnie siebie z tamtego czasu. Tymczasem było to na pewno na mieszkaniu i na pewno na łóżku na którym spałam. Sam fakt wyparcia mojej duszy pod sufit i to że stamtąd mogłam całą tę sytuację obserwować, świadczy o zmyślnym zaatakowaniu mnie aż takim, że dosięgnięto głębszego naszego planu, pola naszej duszy. Nie była to ta osoba, ale trzech facetów- lekarzy - co nie szkodzi, bo przecież musiała działać z kimś/czymś wspólnie, każdy ma inne swoje postaci na głębszym poziomie tworzące jego całość. Ronaldzie do mnie dochodziły wtedy aż takie informacje gdzieś jakby przez mgłę, z otchłani, że trzeba wbić mi igłę w odpowiednie miejsce w mózgu, aby nie było śladu! A ta osoba byłaby w stanie to zrobić czego jestem pewna, bo już raz w nocy przebudziłam się podczas gdy ona siedziała na mnie okrakiem i malowała mi kreskę na brzuchu. Myślę, że wiem o co by chodziło- o to nie rozpoznawanie, o tę niepamięć strasznych czynów jakich się dopuszczała, a o których musiałam nie wiedzieć, by jej się udawało je czynić bezkarnie. Dlatego wiem jakie to demony, jak ciężko jest wpaść na ich ślad i dlaczego umacnia się w nas wiarę w nie. Co do związku z późniejszym wydarzeniem, no tak pewnie był taki, że znalazłabym przyczynę osłabienia ścianki żylnej w mózgu, ponieważ mocne nie pękają tak sobie.
ronald73
Nowy
Nowy
Posty: 12
Rejestracja: 13 lut 2019, 14:09
Lokalizacja: Żuławy Wiślane
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 5 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: ronald73 » 23 mar 2019, 20:13

Danut, jeśli ten równoległy świat jest te miejsce gdzie trafimy po śmierci, powiem według moich książek że tych równoległych światów dla nas ludzkich dusz jest 14. Jest ich 7 które można określić jak poziomów 'piekło', jak 7 poziomów gdzie ludzka dusza czeka szczęście co można nazwać 'niebo'.
Póki co w naszym życiu, w naszym życiu duchowy, są ziemskie uczucie, nie możemy iść powyżej trzeciego poziomu nieba. Dopiero w czwartym poziomu ludzka dusza jest wolno od ziemskich uczuć i nic już nie łącze ze ziemią.
Kościół gada jeśli nie żyjemy jak kościół chce, idziemy do piekła. A jeżeli żyjemy według kościoła dobrze, idziemy do nieba. My możemy dla siebie nie więcej orientować gdzie nasze miejsce po śmierci się znajduje. Tak jak wcześniej napisałem jeśli ktoś sieje dużo miłości, jest miłością, można na to liczyć że pójdzie tam gdzie jest jasno, ciepło, fajnie itd. Jeśli ktoś sieje nienawiść, robi innym pod górką, ma niemiły charakter, można trafić w ciemnym, chłodnym, głodnym itd miejsce. Można na to patrzyć że już żyjemy po drugiej stronie naszej trumny. Tzn, dusza trwa wiecznie, znajduje się na poziomie gdzie nasz charakter nasz kieruje, tylko że chwilowo jest łączony z naszym obecnym ciałem tu na ziemi.
Tylko czasami coś czytam
danut
VIP
VIP
Posty: 265
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 291 razy
Podziękowano: 159 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: danut » 23 mar 2019, 20:24

Temat jest bardzo obszerny, wszystko musiało być przeze mnie przeanalizowane, bym mogła dojść do dzisiejszych wniosków. Zauważyłam, że wcześniej robiono to w nieprawidłowy sposób, łącząc fragmentaryczne opisy zdarzeń wielu ludzi i przypisując je jakimś swoim wyobrażaniem o życiu i śmierci, lub wpisując je w przeżycia religijne pojmowane na uproszczony i pospolity sposób. Napisać coś więcej, ale może zróbmy jakiś porządek i napisz konkretnie od jakiego punktu mam zacząć. Czy chodzi o budowę rzeczywistości tej naszej jawnej, która w ogóle nie mogłaby istnieć bez tej niejawnej będącej do niej podłożem? Czy chodzi o spotkania z tymi, którzy tu już nie żyją? Czy chodzi o czas, który jako następny wymiar przestrzenny jest ruchomy, jest wielkością zależną a nie jak się utarło dotąd niezależną?
ronald73
Nowy
Nowy
Posty: 12
Rejestracja: 13 lut 2019, 14:09
Lokalizacja: Żuławy Wiślane
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 5 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: ronald73 » 23 mar 2019, 20:39

Czy masz jakiś przewodnik po tamtej stronie? Myślę o tę możliwość że bez przewodnika jesteś jedynie w stanie badać ten świat gdzie Twój charakter cię kieruje.
Pamiętaj że ja mam swoje wiedze jedynie że książki, próbuję to w jakiś sposób łączyć z Twoimi doświadczeniami ;)
Tylko czasami coś czytam
danut
VIP
VIP
Posty: 265
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 291 razy
Podziękowano: 159 razy

Re: Czy równoległe światy przejawiały się już w objaśnieniach Jezusa

Postautor: danut » 23 mar 2019, 20:44

Nie mam przewodnika typu guru, jakieś modne teorie, dlatego do pewnego stopnia mogłam badać "swoje" światy :). To z czym ja mam połączenie i co mnie dotyczyło. Nie przeszkodziło mi to jednak dostrzec pewnych zależności z tym co tutaj, z tym co za to co dzieje się tutaj się łączy i za to odpowiada. Dostrzec życie gdzie indziej nieżyjących już tutaj mi bliskich i także swoje pomimo ze nadal tu żyję. Bardzo dobrze zauważyłeś , że tych innych rzeczywistości jest wiele i widzisz w tym rzecz. Dotąd próby wyjaśnienia w oparciu o jakieś poszlaki prowadzono jak napisałam wyżej, a to nijak się miało do rzeczywistości - szykowano worek i pakowano do niego wszystko jak leci. A przecież ludzie są różni! I nie było przyjrzenia się temu, jakie cechy charakteru, jakie piętno osobistego życia mogło i gdzie ich kierować, jakie uczucia i ich wartości. Dlatego mi lepiej obrazuje to co ja piszę, to co przeżyłam osobiście, bo każdą rzecz obejrzałam pod każdym kątem siebie, przejrzałam się w wielu lustrach i pomiędzy tym znalazłam połączenia. Miałam do czego żywego, konkretnego się odnieść..

Wróć do „Chrześcijaństwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość