OECD: Przemoc domową akceptuje dwa razy więcej kobiet w Niemczech niż w Polsce

Rozmowy na dowolne tematy.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
Risto
Wróżbita
Wróżbita
Posty: 157
Rejestracja: 10 sty 2016, 9:37
Lokalizacja: Biała Podlaska
Podziękował: 168 razy
Podziękowano: 29 razy
Kontaktowanie:

OECD: Przemoc domową akceptuje dwa razy więcej kobiet w Niemczech niż w Polsce

Postautor: Risto » 09 maja 2018, 19:30

Polska jest jak wiadomo światowym i europejskim liderem, jeśli idzie o traktowanie kobiet - mówią o tym różnorodne badania różnych instytucji: najniższa skala przemocy w Unii, najniższe nierówności płacowe, największe bezpieczeństwo, równouprawnienie zawodowe. Sytuacja ta wynika nie z takich czy innych konwencji lub programów, lecz z czynnika podstawowego - kultury polskiej.

Ci jednak, którzy żyją z szeroko rozumianej działalności antydyskryminacyjnej, mimo tego przekonują, że dane i liczby nic nie znaczą, ponieważ nasza kultura maskuje problem. Niska przemoc wobec kobiet? A bo nie zgłaszają! Ale przecież badanie obejmuje nie przemoc zgłaszaną, lecz poziom wiktymizacji, czyli także tę niezgłaszaną. A bo polskie kobiety są bardziej wobec przemocy tolerancyjne...

Oto dane, które rozbrajają ten ostatni argument - poziom akceptacji przemocy domowej wśród samych kobiet. Są to dane OECD, które wskazują jaki odsetek kobiet w poszczególnych krajach uważa, że mąż lub partner w określonych okolicznościach może bić/uderzyć swoją żonę lub partnerkę.

Okazuje się, że także i w tej konkurencji jesteśmy feministycznym liderem. Wyniki są nader ciekawe, bo nie tylko okazuje się, że w Niemczech dwa razy więcej kobie akceptuje przemoc domową, ale na dodatek wyprzedzamy tutaj całą Skandynawię, co nieczęsto się zdarza.

Obrazek

Obrazek

Można by pomyśleć, że powodem tych różnic jest imigracja i napływ muzułmanów do Europy zachodniej, ale tego rodzaju korelacja jest niewidoczna (lub słabo widoczna), gdyż Francja czy Kanada mają jednocyfrową akceptację przemocy, podczas kiedy Ukraina 22%. Jedyna korelacja jaka widoczna jest w krajach zachodnich to niższa skala akceptacji przemocy w krajach katolickich i wyższa w krajach protestanckich. Stwierdzenie to nie oznacza, że protestanci częściej biją żony - po prostu istnieje taka korelacja: kraje zachodnie oznaczone na niebiesko, a więc z najniższą skalą akceptacji przemocy domowej, to prawie wyłącznie kraje katolickie (lub postkatolickie). Trudno inaczej niż kulturą wyjaśnić, dlaczego 7% kobiet we Francji akceptuje przemoc domową, podczas gdy w Niemczech aż 20%. Pod tym względem Niemcy są nader blisko Rosji.

https://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40368

Wróć do „To i Owo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości